Skip to Content

Wątki arabsko-muzułmańskie w "Kronikach Diuny" Franka Herberta

„Kroniki Diuny” Franka Herberta zaliczane są do kanonu światowej literatury SF. Autor w sześciu powieściach składających się na ten cykl przedstawia losy pustynnej planety Arrakis, zwanej również Diuną. W wykreowanym przez F. Herberta uniwersum planeta ta pełni kluczową rolę, gdyż jest jedynym źródłem najważniejszej substancji we wszechświecie – melanżu. Przyprawa ta umożliwia m.in. podróże kosmiczne, pozwala wzmocnić zdolności poznawcze człowieka oraz przedłużyć życie.
Wykreowany przez F. Herberta świat wykazuje wiele analogii do Bliskiego Wschodu i świata islamu. Główną areną wydarzeń jest pustynia, którą zamieszkuje koczowniczy lud – Fremeni. Ich sposób życia, jak i zwyczaje przywodzą na myśl Arabów, głównie z okresu dżahilijji. Ich kultura nie jest wyrafinowana, ale dostosowana jest do panujących warunków i stanowi połączenie pragmatyzmu z mistycyzmem. Wykorzystana przez autora terminologia bardzo często wprost nawiązuje do kultury arabsko-muzułmańskiej. Paul Atryda, główny bohater dwóch pierwszych powieści cyklu, nazwany jest przez miejscowych Lisan al-Gaib oraz uznany za Mahdiego (co stanowi odwołanie do eschatologii i imamologii szyickiej), przywódcą poszczególnych grup Fremenów jest naib itp. System religijny, który nadał F. Herbert Fremenom stanowi połączenie islamu z buddyzmem zen, na co wskazuje sama nazwa: zensunnizm. Dodatkowo występujący tylko na Arrakis melanż, będący podstawą funkcjonowania całej kosmicznej cywilizacji przywodzi na myśl ropę naftową.

Damian Kokoć



stat