Skip to Content

Między życiem doczesnym a przeznaczeniem (potępienie czy wieczność?). Zjawisko predestynacji w religii chrześcijańskiej i jej różne pojmowanie

Człowiek od dawna zastanawiał się nad swoim losem po życiu ziemskim. Jedno było pewne – każdego czeka śmierć. W głębokiej starożytności doszedł do wniosku, że  jego postawa w życiu doczesnym może mieć wpływ na dalsze zbawienie. Stąd zrodziło się przekonanie obdarowywania Boga lub bóstw darami, aby wykupić i przebłagać swój nieznany los za życia i po śmierci. Wielka religia monoteistyczna, chrześcijaństwo również nie mogło przejść obojętnie wobec podstawowych zagadnień egzystencjalnych, jakim są obawy przed potępieniem a dostąpieniem łaski życia wiecznego. Starano się to wyjaśnić przy pomocy predestynacji – która towarzyszyła myślicielom od czasów ojców apostolskich, doktorów i teologów Kościoła, orzeczeń synodów poprzez prawosławie i konfesje protestanckie na czele z kalwinizmem aż po współczesność – jako jednej z najtrudniejszych kwestii teologicznych w dziejach myśli chrześcijańskiej.

Predestynacja jest teorią głosząca, że losy człowieka i to co powinno go najbardziej interesować, czyli zbawienie lub potępienie są od niego niezależne, więc ustalone wbrew jego woli przez Boga. W teologii rozróżniamy predestynację pojedynczą (jak np. u św. Augustyna, prekursora nauki o predestynacji w teologii łacińskiego Zachodu) albo podwójną (jak np. w nauce mnicha Gotszalka z Fuldy i potem najbardziej głoszona przez Kalwina). W pierwszym przypadku predestynacja oznacza przeznaczenie i wybór niektórych ludzi dokonany przez Boga po to, aby te wybrane i przeznaczone osoby zostały niezawodnie zbawione oraz by otrzymały wszystkie łaski, dzięki którym zbawienia dostąpią. W drugim przypadku oprócz predestynacji do życia wiecznego głosi się również predestynację do wiecznego potępienia.
Autor referatu zadał sobie pytanie, na ile wpisuje się w życie człowieka zjawisko predestynacji, jeśli Bóg z góry wyznacza pośmiertny los człowieka. Czy życie doczesne, a właściwie świadome (lub nieświadome) przejście przez nie poprzez sprawienie w różnych okolicznościach dobrych i złych uczynków ma sens, skoro wieczność według tej koncepcji jest już przesądzona? Czy predestynacja jest niezatartą wyrocznią, od której nie można uciec, ukutym bliżej nieokreślonym spoiwem zawieszonym między życiem doczesnym a wiecznością? Bowiem trzeba przejść według tej koncepcji przez życie z bliżej nieznaną dla jednostki siłą predestynacji, aby potem aspirować do życia wiecznego albo potępienia. Przecież zjawisko predestynacji nie miałoby żadnego sensu, gdyby nie ludzkie życie. Żeby <coś> zostało potępione lub zbawione musi najpierw istnieć. Można się z tym nie zgodzić, ale czy to ma jakieś znaczenie? Tak to wygląda w założeniu filozoficznym, gdzie potępienie lub zbawienie człowieka rozstrzyga się w momencie urodzenia. To jest jeden biegun. Drugi biegun nie mniej ważny, który trzeba podjąć jak się do tego ma wolna wola i prawo jednostki, czy one w ogóle istnieją? Przyjrzymy się na przykładzie najważniejszych wyznań chrześcijańskich, jak próbowano sobie z tym poradzić. Wreszcie nie bez znaczenia jest fakt, że wielu myśli, iż tak zdefiniowana predestynacja jest głęboko niepokojąca i niesprawiedliwa. Ale czy rzeczywiście to wszystko jest tak jednoznaczne?
Do rozwiązania tych dylematów posłuży nam przegląd rozumienia i interpretacji predestynacji w chrześcijaństwie w rycie rzymskokatolickim (św. Augustyn, Lucidas, Fulgencjusz, św. Tomasz z Akwinu, Jan Szkot Eriugena, Gotszalk z Fuldy), w prawosławiu (oparcie się na św. Pawle, św. Jan Chryzostom, Teofan Pustelnik, Dozyteusz, Filoteusz) i w protestantyzmie (ewangelizm augsburski, ewangelizm reformowany, następcy Kalwina i Karl Barth).

Mateusz Hurysz




stat