Skip to Content

Arystoteles orientalny - Awerroes i esencjalna reinterpratacja metafizyki Arystotelesa

W wyniku szybkiej ekspansji jaka miała miejsce w pierwszych wiekach istnienia islamu, Arabowie nie tylko opanowali znaczny fragment Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, ale także zetknęli się bezpośrednio z dorobkiem licznych (często dużo starszych i bardziej rozwiniętych) kultur, które weszły w skład ich nowego imperium. Ważnym elementem spuścizny, którą przejęli muzułmanie, były dzieła uczonych greckich, w tym także pisma filozoficzne. Szczególnie duże zainteresowanie w tym względzie wzbudziły teksty Arystotelesa, którego muzułmańscy uczeni nazywali „Pierwszym nauczycielem”. W odróżnieniu od łacinników, którzy do XII w. dysponowali tylko dziełami logicznymi Stagiryty, muzułmanie mieli dostęp do niemal całości jego dorobku, który był chętnie czytany i komentowany. Silne oddziaływanie myśli Arystotelesa zaowocowało tym, że wśród muzułmańskich filozofów, zwanych po arabsku falasifa, było wielu wybitnych arystotelików, takich jak Al-Farabi czy Abu Ali ibn Sina, znany na Zachodzie jako Awicenna. Pomimo, że w swoich systemach filozoficznych mocno bazowali na koncepcjach Stagiryty, to nie byli myślicielami, którzy w sposób bezrefleksyjny tylko powtarzali poglądy „Pierwszego nauczyciela”, ale na bazie myśli Arystotelesa tworzyli, własne, oryginalne koncepcje.
Jednym z najwybitniejszych muzułmańskich arystotelików był bez wątpienia Ibn Ruszd, przez łacinników nazywany Awerroesem. Zasłynął głównie jako komentator pism Stagiryty (do niektórych z nich napisał aż trzy komentarze), ale zaproponował także własną interpretację arystotelesowskiej metafizyki. Główną płaszczyzną na jakiej prowadził swoje rozważania Awerroes, był spór o naturę relacji między istotą a istnieniem. Był to problem, który wykształcił się w momencie interakcji między filozofią grecką a kosmologiami religii abrahamowych. Sam Arystoteles, jak i inni greccy filozofowie okresu klasycznego nie dostrzegali problemu istnienia. Wynikało to głownie z faktu, że postrzegali oni świat jako wieczny, kosmos był dla nich „względnie przygodny”, tzn. mógł być inny niż jest, ale nie mogło go nie być w ogóle. Dlatego też uczeni Greccy skupiali się na istocie bytu, czyli szukali odpowiedzi jaki on jest. Natomiast kosmologie religii abrahamowych podkreślają „radykalną przygodność” świata: nie tylko mógł być inny niż jest, ale mogło go nie być w ogóle, gdyż został stworzony z niczego i w swoim istnieniu uzależniony jest od woli Boga. W tym kontekście pytanie o istnienie nabiera dużego znaczenia, gdyż odpowiedzi wymaga pytanie, dlaczego Absolut zdecydował się na akt kreacji?
Sam Awerroes uważał, że różnica między istotą a istnieniem jest różnicą czysto myślną a nie realną. Polemizował w tym względzie z Awicenną, który podkreślał, że te dwa elementy strukturalne bytu różnią się rzeczowo. Awerroes uważał, że Awicenna dopuścił się „zanieczyszczenia” myśli Arystotelesa elementami teologicznymi, dlatego doszedł do konkluzji, która zdaniem Ibn Ruszda jest sprzeczna z tym co głosił Stagiryta. Jednym z celów, jakie sobie stawiał Awerroes było „oczyszczenie” filozofii Arystotelesa z tych, obcych mu, naleciałości teologicznych, które wprowadził Awicenna.
Awerroes wskazuje głównie na logiczny wymiar rozważań dotyczących istoty i istnienia. Istota bytu uchwytywana byłaby za pomocą arystotelesowskich kategorii, natomiast istnienie miałoby wymiar epistemologiczny, gdyż tylko poprzez ustalenie, czy dana rzecz istnieje, można orzekać o niej prawdziwości lub fałszywości. Natomiast na płaszczyźnie fizycznej i metafizycznej elementy te są realnie tożsame. Zdaniem Pawła Milcarka, Awerroes dokonał reinterpretacji „niewinnie esencjalizującej” metafizyki Arystotelesa w metafizykę „konsekwentnie esencjalistyczną”.



stat